Monika B

 Każde nasze spotkanie wnosi nowa jakość do mojego życia. Nic już nie jest takie same. Spadają zasłony i maski. Za każdym razem uczę się czegoś nowego, poznaję siebie. Idąc przez spiralę życia miałam niezwykła okazję wrócić do mojego dzieciństwa, szkoły… Ku mojemu zdziwieniu znalazłam tam mnóstwo radości, beztroski, spontaniczności. 

 

 

Droga Gayu i Mario,

 

Spotkałam się z Wami po raz piaty. Każde nasze spotkanie wnosi nowa jakość do mojego życia. Nic już nie jest takie same. Spadają zasłony i maski. Za każdym razem uczę się czegoś nowego, poznaję siebie. Idąc przez spiralę życia miałam niezwykła okazję wrócić do mojego dzieciństwa, szkoły… Ku mojemu zdziwieniu znalazłam tam mnóstwo radości, beztroski, spontaniczności. Zapomniałam, że byłam szczęśliwym dzieckiem. Zapomniałam, że inni ludzie dookoła mnie uszczęśliwiają, idą razem drogą życia.

Jest to dla mnie bezcenna lekcja. Z taką bazą mam w sobie olbrzymią moc.

A właściwie MOC!

Dajecie ludziom siłę, zmieniacie ich serca. Czuję jakbym na nogach miała siedmiomilowe buty. W takim tempie następują zmiany w moim życiu.

Dziękuje Wam, że pomogliście mi odnaleźć samą siebie, odkryć, że jestem wspaniałą istotą.

 

Monika, warsztat Śmierć i Odrodzenie – czyli Drugi Brzeg i Spirala Życia, Biały Dom, Antoniów, maj 2014