Od psychoterapii do duchowości.

Pragnę się podzielić swoich doświadczeniem jako psychoterapeuta, animator, wykładowca i trener.
Na podstawie wieloletniej pracy 35 lat nad sobą i pracy z ludźmi, zauważyłem że istnieje naturalna ewolucja psychoterapii w kierunku duchowości i że jest to tak naturalny proces, którego w żaden sposób nie należy forsować, i przekonywać ludzi do odkrywania wymiarów duchowych. Poza tym wszelka presja i nacisk jest sprzeczna z duchowością. W dodatku jest to zupełnie niepotrzebne, ponieważ naturalny i spontaniczny ruch pracy nad sobą, prowadzi z mojego doświadczenia, do wymiaru duchowego.

Wyjaśnię ci, co mam na myśli mówiąc o duchowości.
Osoby rozpoczynające pracę nad sobą są zwykle odcięte od siebie i innych, w wyniku czego cierpią. W większości przypadków postrzegają siebie jako ofiary owarunkowań, wykorzystywane przez innych w przeszłości i obecnie.
Początek zmiany następuje już wtedy, gdy decydują się na podjęcie pracy z zakresu psychoterapii lub rozwoju osobistego. Oznacza to, że zaczynają wyswobadzać się z bycia ofiarami, by tym samym zyskać większą autonomię.
Pierwszym krokiem w pracy psychoterapeutycznej, w rozwoju osobistym, będzie uwolnienie się od określonej liczby uwarunkowań i przekonań. Az do momentu, gdy osoba zda sobie sprawę, że jest za siebie odpowiedzialna.
Nie oznacza to, że była odpowiedzialna od samego początku, ale od momentu, gdy poczuje wewnętrznie i uzna się za osobę odpowiedzialną, musi wziąć odpowiedzialność za to, co wydarza się lub wydarzyło w jej życiu.
Ne jest to proste dużo łatwiej obwiniać nam świat i ludzi wokół nas, za to co nam się przydarza.
Kiedy prowadzę warsztat „Wewnętrzne Dziecko” proponuje by ludzie zaakceptowali fakt ze sami wybrali sobie swoich rodziców. Fakt często nie do przyjęcia przez nasze zranione ja.
To co tu proponuję to wzięcie odpowiedzialności za ślady pozostawione w tobie, czego doświadczyłaś/eś, kiedy nie byłaś/eś jeszcze odpowiedzialna/y.
I to jest moment wyłonienia się Jaźni, Indywidualności, kiedy uzna siebie za odpowiedzialna.

Jest to również zasadniczy warunek każdej zmiany, ponieważ jeśli uznamy, że inni są odpowiedzialni za naszą sytuację, oznaczałoby to, że aby się zmienić, musielibyśmy zacząć od zmiany wszystkich innych, co jest zadaniem nadludzkim. Lepiej jest zacząć pracować nad własną zmianą, jest to dużo bardziej realistyczne.

W konsekwencji w pracy psychoterapeutycznej istnieje taki etap, w którym jednostka stopniowo uwalnia się od uwarunkowań, które do tej pory utrudniały jej życie i relację ze światem. Prawdopodobnie nie ze wszystkich uwarunkowań, ponieważ są takie, które sięgają daleko wstecz, inne są niewidoczne i byliśmy uwarunkowani przez wiele pokoleń przed nami. Ale w psychoterapii i rozwoju osobistym dołożymy jednak wszelkich starań, aby uwolnić się w jak największym stopniu od tych, którzy najbardziej nas obciążają i utrudniają nam nasze codzienne życie i relacje z ludźmi.
Następnie pojawia się punkt w pracy psychoterapeutycznej, lub warsztatach rozwoju osobistego jak np: „Wędrówka Bohatera” „Śmierć i Odrodzenie”i lub inne, w którym osoba rozpoznaje siebie jako osobę odpowiedzialną za siebie.
I to jest dla mnie zamknięcie czystego cyklu psychoterapii, uznanie siebie za odpowiedzialną jednostkę. Nawet jeśli nie mamy pełnej wiedzy o tym, kim jesteśmy. Bierzemy odpowiedzialność za nasze działania i za okłamywanie siebie i świata .
W tym momencie, jak wynika z mojego doświadczenia, zaczyna się drugi etap, etap poszukiwań i doświadczeń duchowych.
Rozpoczyna się on, gdy osoba zdaje sobie pytanie, kim naprawdę jest, może w końcu zwrócić się do innych, a następnie otworzyć się na innych.
Dla mnie duchowość to otwartość na innych .