Tomasz, Szkoła Tantry – Formacja Psychodynamiki Relacji i Komunikacji Ciała, spotkanie 1, czerwiec 2019

Jak mam słowami przekazać to co czuę?? Ten ogrom emocji, których nadal doświadczam, te odczucia, które mam obserwując co się we mnie działo i dzieje. Wydaje mi się, że każde słowo redukuje to co chciałbym przekazać. Dlatego napisałem „Przebudzenie”, któremu najbliżej do tego co dziś czuję, co się zdarzyło, co nadal się dzieje. To jakby wtopić się w eter, w którym nie ma czasu i przestrzeni, a który jednocześnie jest namacalny jak drzewo, kamień, promień słońca. Załączam moje ‚wiersze’ z tej podróży. Chcę się nimi podzielić, mimo że są intymnym wglądem i boję się. Ale pozostaję w zaufaniu, że to jest część drogi. Chcę także w ten sposób podziękować Wam za to, że prowadziliście nas na tej drodze. Szczególne podziękowania dla Mario i Gayi. To była dla mnie ważna podróż i bez Was wszystkich nie byłaby mozliwa.
PS: To pierwszy w moim życiu ‚tomik’. Pierwszy list napisany odręcznie od 24 lat. Pisany od serca, z serca.

***

Przebudzenie

Błysk światła spomiędzy drzew,
ożywczy
radosny
rozświetlający ciemność,
który pada na błogą twarz dziecka
błogą, obecną, ciekawą świata
Duże brązowe oczy Widzą Świat
chłoną i poznają, w zachwycie.
Lęk przed nieznanym zamienia
się w ciekawość i wzbudza odwagę

Dotknij tego, przebudź ten kwiat przywiędły
a wraz z nim kawałek swej duszy.

***

Droga

Czeka mnie droga ciemna, ale nie straszna.
Opuszczam krainę szczęścia i rozkoszy,
ten dotyk rozkoszy, oddech ciepły,
ciepło i zaufanie, cudowne chwile,
na plaży, przytuleni, pieszczoty delikatne,
bieganie po lesie, odpoczynek we dwoje
w błogości i szczęściu.
Cuda dotyku, rozkosz seksu to niedościgniony
ideał, do którego droga przede mną.
Do mego wnętrza gdzie ciepły mrok,
chroniony potęgą kobry, olbrzymiej, mocnej
i jednocześnie opekuńczej.

Przekroczyłem przez most, przez który nie wrócę, a drogą inną powrotu szukać mi trzeba. Pułapki ominąć, szczęście odnaleźć.

***

Odwaga

Rośnie w starciu z mocą, która góruje nade mną.
Siła, moc, odwaga przychodzi, gdy mierzysz się z tym oporem,
który Cię straszy i napiera, sprawdza.
Dziś zmierzyłem się z mocą olbrzyma.
Czy to jednak była konfrontacja, czy próba?
Czuję, że Kobra mnie wspiera swą mocą, stawiając
nowe wyzwania. Strach przed „pożarciem”
wyzwala wolę walki i pcha do działania,
trzymania się drogi, ignorowania pokus.
Pokusa fałszywego celu, kobiety kuszącej znika,
gdy moc jest w Tobie i przesz do przodu.

Co jest celem?
To próba, któa ma wyzwolic siłę. Sam sobie ją robię.
Sam jestem kobrą, która stawia mi poprzeczkę. Na tyle wysoko bym ją osiągnął
z trudem i wysiłkiem aby iśc dalej.

Tomasz, Szkoła Tantry – Formacja Psychodynamiki Relacji i Komunikacji Ciała, spotkanie 1, czerwiec 2019