„Naucz dziecko seksu!” – Wirtualna Polska

Naucz dziecko seksu !

Wirtualna Polska Magda Mąka maja 2008
Rozmawiaj często, nie wstydź się przytulać do partnera, nie gań dziecka za masturbację.

? tak radzą Mariusz i Gaja Wiśniewscy, tantryści, którzy na swoich warsztatach leczą

i wspomagają ludzi w rozwoju własnej seksualności. Uczą też jak cieszyć się z seksu, bo okazuje się, że tak naprawdę niewiele z nas wie jak to robić. Nam udało się porozmawiać z mistrzami tantry podczas ich pobytu w Polsce (na co dzień mieszkają we Francji).

Jakie błędy rodzice popełniają najczęściej w uczeniu dziecka seksualności?

Mariusz Wiśniewski: Najwięcej szkody robi nasza kultura i religia. To one sprawiły, że tak naprawdę brak jest jakiejkolwiek edukacji seksualnej. Przecież dopiero niedawno pojawiły się jakieś książki o seksie na rynku. Wcześniej przez wiele lat była tylko ?Sztuka kochania? Michaliny Wisłockiej. Gdy ta książka się pojawiła, to był dla ludzi szok. Przez lata seks uważany był za coś nieczystego, grzesznego, wulgarnego.

Gaja Wiśniewska: Obecnie edukacja seksualna oparta jest na filmach pornograficznych, stronach z pornografią i pismach. Młody chłopiec widzi, jak kobieta tam przedstawiona jest przedmiotem, a mężczyzna supermanem, który wykona parę ruchów, a kobieta będzie jęczeć z rozkoszy. To dzięki takiemu przekazowi młode dziewczyny uczą się jak udawać. Nie chcą być przecież gorsze od gwiazd pornograficznych. Nikt z nas jako dzieci nie usłyszał od rodziców, że seks jest wspaniały, że jest radością. Gdy młoda dziewczyna dorasta, słyszy jedynie od matki o podpaskach.

Mariusz: A przecież dawniej, w plemionach był cały rytuał przygotowania młodej dziewczynki do stawania się kobietą. U Indian nawet dziś miesiączka jest czymś wspaniałym, jest honorowana. U nas w kulturze wiąże się z nieczystością, z czymś wstydliwym.

Powstaje masa produktów, które mają zatuszować ?problem?. Tak jak
i dziewczynki są nieprzygotowywane do świętowania swojej kobiecości, taki mężczyźni. W swojej pracy terapeutycznej miałem też przypadek, gdy mężczyzna opowiadał, że jako chłopiec był bity po penisie przez matkę, gdy dostał erekcji! Miał wtedy 7 lat. Dorastający chłopiec chce się pochwalić mamie. Ale gdy matka jest zablokowana, powie mu, że to coś złego, czego powinien się wstydzić, a nawet wyprzeć. Może usłyszeć, że jest ?świntuchem?. Z taką złą edukacją seksualną spotykam się na co dzień i zauważyłem, że nie ma znaczenia z jakiej warstwy społecznej ludzie pochodzą.

A czy spotkaliście się z jakąś normalną edukacją seksualną? Czy okazało się, że jacyś rodzice świetnie przygotowali kogoś do wejścia w życie seksualne?

Mariusz: (śmiech) Nie.

Gaja: Poruszanie tematu seksualności dopiero zaczęło się rozwijać w ostatnich latach.
I dobrze, ale obserwuję, że idzie to w złym kierunku – perwersji. Ludzie, którzy nie są nauczeni czułości, wymyślają coraz więcej cudów, które mają im pomóc doznać pożądania, erekcji, orgazmu. Ale nie tędy droga.

Mariusz: Jeśli rodzice są zablokowani, a często są, bo wyrośli w takich, a nie innych warunkach, to przekazują to dziecku bardzo szybko. Uczą od najmłodszych lat, że penis jest zły, że pochwa dziewczynki jest niewłaściwa, że powinni unikać tych ?brzydkich? miejsc. W Indiach, czy Afryce często masuje się niemowlę, nie unikając miejsc intymnych. Rodzice robią to w sposób naturalny, bez skrępowania. Dzięki temu dziecko uczy się, że wszystko w nim jest dobre, nie ma miejsc złych. Uczy się akceptacji całego swojego ciała.

A co z pedofilią?

Gaja: Poprzez rozmowy z dzieckiem rodzice przekazują mu, że jego ciało jest całe dobre, ale nie jest dla każdego, nie każdy może go dotykać. W ręce pedofila dostanie się dziecko, w którego domu nie mówiło się o seksie, albo mówiło się, że jest zły. Takie dziecko, gdy jest dotykane przez wujka lub dziadka w sposób niewłaściwy, nie będzie wiedziało, co się z nim dzieje. A nawet jeśli się domyśli, to będzie się wstydziło przyznać do czegoś ?złego?. Natomiast, gdy w domu dziecko rozmawia z rodzicami o seksie, jest informowane, co jest dobre, a czego nie mogą mu robić inni ludzie, od razu przybiegnie do rodziców z informacją, że wujek dotykał jego miejsc intymnych. Może nawet się nie zgodzi, postawi się pedofilowi. Wtedy taki wujek zorientuje się, że lepiej nie zaczynać, bo wszystko szybko się wyda. Rozmowy z dziećmi o seksie powinny być obowiązkiem.

Jakie są skutki braku edukacji seksualnej, bądź złej edukacji seksualnej?

Mariusz: Tragiczne. Najczęstszym problemem, z jakim się spotykam, jest oziębłość seksualna u kobiet, a u mężczyzn strach przed kobietą. Ludzie opowiadają o seksie dowcipy, pełno jest seksu w reklamach, ale gdy zaczynam warsztaty, pytam ludzi o seks, o ich przeżycia, grupa milczy jak zaklęta. Ludzie nie potrafią rozmawiać szczerze
i bez niepokoju o swoim życiu seksualnym.

Gaja: Seks dzisiaj to gwałt. Kobieta rozkłada nogi, bo tak wypada, tak trzeba. Kobieta wstydzi się powiedzieć, że nie ma ochoty na seks. Staramy się wciąż nadążyć za mediami, podnosimy ekscytację i poziom perwersji, powstają nowe gadżety, nowe tabletki, a efekt jest taki, że jest coraz więcej rozwodów. Głównym powodem rozstań jest nieudane życie seksualne. Ludzie nie potrafią mieć udanego seksu, są zablokowani już w dzieciństwie i tak niosą ten swój ?kamień?, prezent od rodziców, czasami przez całe życie.

To co można zrobić, jak nauczyć dziecko seksu?

Mariusz: Przede wszystkim uleczyć siebie. Jeśli my umiemy się cieszyć naszą seksualnością i jesteśmy otwarci, dziecko samo nauczy się tego od nas. Ale najczęściej jesteśmy zablokowani. Pracę należy zacząć zawsze od siebie. Uleczyć skrzywdzone dziecko wewnątrz siebie. W lipcu będziemy właśnie prowadzić takie warsztaty ?Ulecz wewnętrzne dziecko w sobie?.
Gaja: Bardzo często rodzice ganią dziecko, gdy się masturbuje, a tak naprawdę, dziecko robi to, gdy w rodzicach wyczuwa napięcie. W ten sposób go rozładowuje. Jeśli rodzice są szczęśliwi, to zdarza się to bardzo rzadko albo wcale. Mariusz: Jeśli rodzice przyprowadzają do mnie dziecko z problemami, od razu pytam, czy u rodziców jest wszystko ok. Zapraszam ich do pracy terapeutycznej. Problem dziecka rozwiązuje sie automatycznie, kiedy rodzice się odblokowują. Dziecko jest trochę takim barometrem rodziny.

A co zrobić, gdy złapiemy dziecko na oglądaniu stron pornograficznych?

Gaja: Powiedzieć, żeby uważało na wirusy (śmiech).

Mariusz: Nie uchronimy dziecko przed światem zewnętrznym. Ale jeśli od małego będziemy rozmawiać na temat seksu i pokażemy mu wolną od wulgarności stronę seksu, to prawdopodobnie dziecko obejrzy te strony na zasadzie

?Acha, to można to i tak robić?, ale to wszystko. Bo będzie miało już wcześniej przekazany inny, ładniejszy obraz seksu.

Gaja: Mamy takiego dorastającego chłopca w domu. Ale u nas jest dużo książek, obrazów, figurek przedstawiających seks w sposób estetyczny, ładny, bez wulgaryzmu i pornografii. Widzę czasami, jak syn bierze sobie jakąś książkę do pokoju i przegląda. Cieszę się, że uczy się seksu na Kamasutrze, a nie na filmie pornograficznym.

I najważniejsza rzecz. Rodzice powinni się przy dziecku przytulać, okazywać sobie miłość, to jest ten najpiękniejszy obraz, jaki można przekazać. To właśnie wtedy uczymy dziecko, że miłość jest piękna.

A co może zrobić źle wyedukowana seksualnie dorosła osoba,

która jest zablokowana?

Mariusz: Przyjechać na warsztaty tantry albo poszukać dobrego terapeuty. Trzeba jednak pamiętać, że na lekcjach psychologii studentów nie uczy się odblokowywania swoich energii seksualnych. Więc to musi być osoba, która rzeczywiście uleczyła wcześniej siebie i jest odblokowana. Tylko taki terapeuta nam pomoże.

A jak go rozpoznać?

Gaja: Jeśli chodzimy na sesje i widzimy efekty. Widzimy, że coś się zmienia, czujemy to, wtedy na pewno trafiliśmy w dobre ręce. A jeśli terapia ciągnie się latami i nie ma efektów, wtedy lepiej zrezygnować. Nasze warsztaty trwają 7 dni i ludzie dokonują olbrzymich zmian w swoim całym życiu, więc nie trzeba na pewno 2-3 lat terapii, by się uleczyć.

Mariusz: Podobno jest tak, że trafiamy na takiego terapeutę, na jakiego chcemy. Jeśli jest w nas szczera chęć polepszenia swojego życia i uzdrowienia, to spotkamy kogoś, kto nam w tym pomoże. A jeśli tylko udajemy sami przed sobą i boimy się stanąć twarzą w twarz ze swoimi problemami, to spotkamy terapeutę, który też będzie zablokowany. I tak będziemy odgrywać nasz teatr. My w naszej pracy wykorzystujemy wiele technik. Włóczymy się po świecie, by zdobywać wiedzę i umiejętności, jeździmy nawet do szamanów.

Stosujemy rebirthing, integrację posturalną, gestalt, trans, taniec, teatr, sen na jawie, mantrę, medytacje dynamiczne, gongi i misy tybetańskie. Stosujemy wszystko to, co pozwala uwolnić skrywane emocje z ciała i cieszyć się życiem, cieszyć się seksem.

Gaja: Nigdy też nie mamy gotowych zajęć przed spotkaniem z grupą. Podany jest temat, ale zajęcia i ćwiczenia dobieramy do grupy. Zdarza się, że podczas zajęć Mariusz przeprowadza krótką psychoterapię. Okazuje się, że dorosły mężczyzna ma problem z matką. Mimo, że jest dorosły nie potrafi się oddzielić, mieszka z nią sam. Jest uwikłany w toksyczny układ, nie może jej zostawić, bo wywiera na niego wpływ tak silny, że on nie pozwala sobie na życie pełnią życia, na realizowanie się. Staramy się nie zostawiać takich osób z nierozwiązanym problemem. Efekt jest taki, że później z radością patrzymy, gdy ludzie się odradzają w nowym życiu.

Art. Magdalena Mąka (Wirtualna Polska – Kobieta)

Opinie:

kobieta 2008.04.01 13:58
mamy tyle matek-nastolatek w Polsce,a tutaj jeszcze proponują,aby uczyć tego dzieci.może jeszcze pojawi się zachęta do aktywnego angażowania się dzieci

w pedofilię…?czy to nie przesada?1ludzie,zastanówcie się,co piszecie

ona 2008.04.01 15:52
a czy te matki-nastolatki nie są przypadkiem dlatego, że w domu się nie rozmawiało
o seksie??

WW 2008.04.01 20:32
A Ty, Kobieto Umiesz czytać ze zrozumieniem?

gaja 2008-04-09 05:22
przeczytaj uważnie, a później komentuj bo nie rozumiesz co czytasz; nikt nie akceptuje pedofilii, a wręcz przez otwartość na temat w domu rodzinnym, przed nią chroni;skąd dziecko 5-letnie wie czy pseudo czułości skierowane do niego przez dorosłego(dewianta),są czymś niewłaściwym jeżeli go w delikatny sposób przed tym nie przestrzeżesz; sex nie powinien być tematem tabu, ani też perwersją, a o tym myślałaś pisząc o angażowaniu dzieci w pedofilię.

POKAZYWANIE KAMASUTRY DZIECIOM JEST KARALNE…..
dilajla 2008.04.09 08:53
to to samo jak rozprowadzanie pornografii rysowanej dzieciom. Nie ma różnicy!!!Dziecku jeśli pokaże się ze coś jest ok będzie to wykonywać z osoba dorosłą bo tak jest na obrazku. Paranoja….nie wiem co to za rodzice i wyrządzają krzywdę dziecku..

MM. 2008.04.09 09:22
ale do cholery tu chodzi żeby dziecko uświadomić ze nie jest to tez zabawa. jego ciało nie jest dla każdego i potem uniknąć tysiąca stresów dziecka bo ono nie wie co sie dzieje. a zapytać kogo ? nauczycielek ? koleżankę ? dajcie spokój. czytajcie ze zrozumieniem. nie chodzi żeby dziecko namawiać do sexu , tyko nie robić z tego tematu tabu .

Pierwotne kultury jako przykład
mm 2008.04.09 07:57
A moze do Prasłowian się odwołamy i w borach inicjację seksualną w noc świętojańską? Chore pomysły tantrystów nie zasługują na komentarz

świetny artykuł, wiele w nim prawdy
vamona 2008.04.09 06:27
mam dokładnie taki problem z blokada, a faceci nie rozumieją ze nawet jak się czasem nie ma ochoty na bliskość to nie znaczy ze już się nie chce być w związku. rozumiem lepiej co mnie spotkało, ale wciąż czuje się nieco rozdarta miedzy medialną recepta na udany seks i prawdziwa intymność z partnerem. rozmowy o tym są ważne ale nie takie proste. ludzie zbyt uogólniają a nie wyjaśniają swojej sytuacji w przykładach.

mania 2008.04.09 06:55
to masz dużo szczęścia.nie każdemu się tak udało.

popieram
urszula 2008.04.06 18:59
Niestety matki mało rozmawiają o seksie , ponieważ sie wstydzą!przecież to takie piękne kochać i mieć zadowolenie z miłości.Przecież nasze dzieci to owoce naszej miłości i kto jak nie my matki powinnyśmy tej miłości ich nauczyć [niestety straszymy tylko nasze dzieci przed niepożądaną ciąża] a nie umiemy im wytłumaczyć jak tej ciąży uniknąć w mądry i poprawny sposób

mańja 2008.04.09 06:44
masz rację!!zgadzam się z Tobą w 100%!

Widze ze…
Fabian Neu 2008.04.09 06:42
…dla wielu z was to absurd ten artykuł ale nie dziwie się w końcu widać mentalność polaka dla którego seks to temat tabu śmiać mi się chce z was nietolerancyjni prostacy. artykuł na 5

nika 2008.04.09 06:27
samo się nauczy jak już będzie w łóżku z partnerem!a poza tym dajcie spokój nawet przez myśl mi nie przechodzi że mój syn będzie w końcu to robił-poza tym mnie nikt nie uczył i jest dobrze

matka 2008-04-06 16:31
nie jest łatwo rozmawiać z dzieckiem o seksie ale mam nadzieje mi sie udało – moja 12 letnia corka wie nie tylko co to podpaska tampon i prezerwatywa. edukacja seksualna jest wlasnie po to by dziecko wiedziało jak nie zajść w ciąże jak nie nabawić sie chorób wenerycznych czy aids , jest także po to by wiedziało nie tylko co to jest stosunek plciowy ale co chyba ważniejsze wiedziało co to miłość rodzina pozdrawiam

ruda! 2008-04-06 18:26
Gdyby matki rozmawiały z córkami o sexie nie byłoby takich sytuacji, że zachodzą w ciąże. Sex, antykoncepcja itp. tematy są w Polsce tematami tabu! Właśnie dlatego tyle nastolatek zachodzi w ciążę. Przecież to normalne, że każdy z nas chce poznawać coś nowego, doświadczać tego, ale nie wszyscy to rozumieją. np. KOBIETA…czytanie ze zrozumieniem? ona najwyraźniej nie ma pojęcia co to takiego! Osobiście uważam, że gdyby sex nie był tematem przez wszystkich uważanym za coś złego nie było tylu nastolatek w ciąży, bo wiedziałyby co to antykoncepcja i uważały na siebie bardziej.
brak edukacji to polskie fatum, owszem

alejoey 2008-04-09 00:35

nie ganić masturbacji…? może najlepiej od razu kupić karnet do agencji? francuski permisywizm

nie mam slow na to wszystko
JOLA 2008-04-06 23:45
Przecież jak można dziecko nauczyć sexu?co macie na myśli?.dzieci maja większą wiedzę o sexie jak my dorośli. Ale oczywiście zgodzę się z tym ze nie należy się wstydzić przytulać do partnera to samoistnie jest przekazywane w życiu codziennym jeżeli jest to rodzina normalna. mam 13 letnia córkę i bardzo duża wiedzę ma na ten temat i to ze szkoły i z internetu.J wiele jej nie muszę mówić i uświadamiać. Byc może ze za wcześnie się już interesuje?pozdrawiam

Pedagog specjalista 2008-04-09 00:20
Jola, jeśli seks dla ciebie to tylko „to” co ty robisz może z mężem w nocy po 21 jak dziecko śpi, to gratuluje postępującego rozwoju cywilizacyjnego, Twojego oczywiście. Wąziutki i ciasny umysł. „Może nie zainteresuje się za wcześnie seksem” Kobieto, rozwój płciowy zaczyna się u dziewczyn około 8 (średnio) roku (utajona faza oczywiście). a Twoja córka ma już 13!!!. i ty na pewno nadal wierzysz że ona się interesuje tylko Sezamkową Ulicą i Misiem Uszatkiem. Zajrzyj czasem do czasopism młodzieżowych, przeznaczonych dla (m.in.)13 latków. Ciemność totalna, Ciemnogród straszny. Radio Maryja to przy tobie skrajnie postępowa stacja.