Asia, „Sen i Tarot”, Nowa Morawa 2025
A co jeśli by płynąć, tak zwyczajnie poddać się temu, co przynosi życie. Nie trzymać się wizji, iluzji, w którą tak szybko można wpaść.
Dziś puszczam, powoli otwieram zaciśnięte dłonie, by wpuścić w nie trochę ciepła, miłości i radości.
Lód wokół serca pęka, powoli rozpuszcza stwardniałość. Już teraz mogę usłyszeć jego bicie. Pozwalam rzeczom by się działy, a życie płynęło tak jak mały strumień górski.
Mija kolejny miesiąc od warsztatu „Sen i Tarot”. A ja wciąż widzę Twoje oczy „kobieto”, pełne zrozumienia, miłości i tęsknoty. Dziś widzę je inaczej, bo ja jestem inna. Coś pękło, zmieniło się na pewno. Dziękuję za to spotkanie. Dziękuję za te oczy, w których mogłam się przejrzeć i zobaczyć to czego do tej pory nie byłam w stanie.
Czuję jak mgła schodzi z moich powiek, jak sen, który znika kiedy otwieram oczy.
Widzę was wszystkie kochane kobiety. Dziś mogę spojrzeć w wasze piękne oczy i zobaczyć w nich cząstkę siebie.
Widzę w nich Wasze – Moje historie:
przeżyte radości i rozczarowania, blizny po słowach, które zostały w nas długo.
Widzę siłę, zrozumienie bez pytań. Tęsknoty, marzenia odkładane na później i odwagę by w końcu po nie sięgnąć. Rozstania, pożegnania, które często nie są łatwe.
Widzę wiarę, że wszystko ma swój sens. Nadzieję, że jutro też zaświeci słońce. Radość tworzenia, bycia i kochania. I tę radość serca kiedy widzisz zmianę drugiego człowieka.
Każdy warsztat pokazuje mi gdzie jestem. Pięknie jest obserwować i widzieć, czuć te zmiany, ale najfajniej dostrzec je w oczach i zachowaniach drugiego człowieka.
To wszystko jest o powiedzeniu życiu TAK, cokolwiek się zadziewa.
Nie warto pytać „dlaczego mi się znów to przydarza”, warto zapytać „po co?”
Po co to wszystko, gdzie ja w tym jestem.
Zrozumiałam, że w życiu jest pełno możliwości, pełno „amerykańskich żółtych taksówek”, do których możesz wsiąść z lekkością. Każda z nich jest inna, niepowtarzalna, choć na oko wszystkie wyglądają tak samo. Inny kierowca, inna droga, muzyka, rozmowa na tematy ważne lub mniej.
Jedyne co trzeba zrobić to podjąć decyzję i wsiąść z lekkością, z zaciekawieniem, radością. A reszta wydarzy się sama…
A kiedy zaczną Was gonić strachy nie uciekajcie, już nie trzeba, wystarczy odwrócić się i zapytać „Czego ty tu chcesz?” Po co przyszedłeś?
Nie bój się, idź, PATRZ I IDŹ…
Bo ŻYCIE czeka.
Piękne, pełne kolorów, zapachów, smaków…
Nieidealne, czasem kruche, ale prawdziwe i Twoje.
Czeka w porankach bez pośpiechu, w małych cudach niezauważanych w biegu, w promieniach słońca otulających twoją twarz, w spojrzeniu i uśmiechu drugiego człowieka.
Czeka w ciszy między słowami.
W dłoni podanej bez powodu.
W obecności, która nie ucieka gdy widać prawdę w sercu, które mimo wszystko wciąż umie ufać.
Dziękuję za Wasze oczy, serce i zrozumienie.
Ps.
Fajnie czasami puścić się i wpaść w te choinki 🙂 Polecam!
Ściskam Was Mocno…
Do zobaczenia gdziekolwiek będziemy
Asia