Magdalena

Na warsztat Taniec z Bogami pojechałam nie mając świadomości, nie wiedząc jaka jest moja bajka, jaki jest mój mit. …… pojechałam, bo czułam że warsztat ten może odmienić moje życie …

Na warsztat Taniec z Bogami pojechałam nie mając świadomości, nie wiedząc jaka jest moja bajka, jaki jest mój mit. Przez wiele tygodni próbowałam znaleźć go, szukałam w wielu książkach …. I nic …. I powiedziałam sobie ‘to nic’ …… i pojechałam, bo czułam że warsztat ten może odmienić moje życie. I tam spotkałam swoją bajkę, wszyscy ja znają i ja też. Dopiero jak dowiedziałam się jakie jest prawdziwe zakończenie Czerwonego Kapturka (wilk nie zjada babci i kapturka ….) to poczułam że TO JEST TO. Nic nie dzieje się przypadkiem.  I tak przez 7 dni i 7 nocy przeniosłam się w świat baśni, w świat rycerzy, kopciuszków, Avatarów, Odysów, Hadesów, Rycerzy, księżniczek i wielu innych bohaterów.
Dla mnie to był bardzo ważny czas mojej wewnętrznej podróży, uświadomienia sobie wielu sytuacji – znalezienie odpowiedzi świadomości, dlaczego tak a nie inaczej przebiegało moje życie, dlaczego przez całe życie nie mogłam być spełniona w związku z mężczyzną, dlaczego poszukiwałam tego wilka – mężczyznę macho, silnego który by mnie „skonsumował”, a którego bałam się potwornie. I tak krok po kroku wchodząc w świat mojej bajki, odkrywałam rolę każdego z bohaterów, odkrywałam jego energię jego cechy, jego siłę i moc. I odkryłam że to WSZYSTKO JEST WE MNIE !!
Po dopełnieniu w sobie, uświadomieniu tego wszystkiego COŚ SIĘ ZMIENIŁO , zamknął się pewien etap w moim życiu (który oczywiście chciałam zamknąć) i pojawiła się przestrzeń na coś nowego. A  teraz z moim życiu dzieją się cuda Wierzę że ten warsztat był wielkim wkładem w to co obecnie odkrywam w swoim życiu. Otworzył drzwi do nowego.

 

I TERAZ NASTAJE NOWY CZAS …. CZAS ZJEDNOCZENIA ATAWISTYCZNEGO MĘŻCZYZNY, ZJEDNOCZENIA CZYSTEGO INSTYNKTU, PRAMĘSKOŚCI, SIŁY I MOCY Z CZYSTĄ NAIWNĄ, ŚPIEWAJĄCĄ, POŁĄCZONĄ Z NATURĄ, PRZYRODĄ ENERGIĄ TAŃCZĄCEJ KOBIETY !!!!

 

Dziękuję wszystkim występującym w mojej bajce 🙂

Magdalena